Obserwatorzy

poniedziałek, 5 marca 2012

TO CO LUBIĘ NAJBARDZIEJ CZYLI NOWE BŁYSKOTKI, ORAZ RECENZJA BŁYSZCZYKA MIYO

Witam wszystkich po pięknym i ciepłym weekendzie:) Na początek to co lubię najbardziej czyli moje nowe błyskotki tzw. poprawiacze :))) 'poprawiacze humoru'. I love wszystko co się świeci mniej lub bardziej, dlatego te świecidełka musiały być moje, zbliża się wiosna i lato więc moje nowe upiększacze będą jak znalazł.





A teraz słów kilka o błyszczyku, który dostałam od mojej psiapsiółki - Oluś pozdrawiam Cię gorąco.
Błyszczyk MIYO w kolorze 04 romance.

  • Opakowanie - zwykłe błyszczykowe, bardzo wygodne, napisy nie ścierają się
  • Zapach - śliczny owocowy, w sumie pachnie jak mamba truskawkowa
  • Smak - nie posiada ( duży + )
  • Nawilżenie - nie zauważyłam wyjątkowe nawilżenia, ale nie oczekiwałam go, ponieważ jest to błyszczyk, ma ładnie wyglądać, co ważne nie wysusza ust
  • Trwałość - jak na błyszczyk ładnie się trzyma nawet do 2 godzin, a nawet jak zaczyna się ścierać, nie wygląda on nieestetycznie ponieważ kolor schodzi równomiernie
  • Kolor - ja mam róż, taki prawdziwy lalkowy, romantyczny, dziewczęcy idealny dla blondynki :), ma w sobie jakieś mini. drobinki, ale są niewyczuwalne na ustach - jest ich bardzo dużo, ale są bardzo drobniutkie.



Gorąco polecam.

Miłego popołudnia :)))

4 komentarze:

  1. Mysle, ze warto w niego zainwestowac ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, jestem typową sroczką - wszystko co się świeci wpada mi w oko :)))

      Usuń

Bardzo dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam,